Jestem piętnastoletnią dziewczyną i... mam problem z... jedzeniem. Od zawsze byłam pulchnym, okrąglutkim dzieckiem, ale nie przeszkadzało mi to. Z czasem, gdy zaczęłam dorastać, postanowiłam schudnąć, bo nie podobałam się sama sobie. Docinki ze strony rodziny i bliskich bardzo mnie do tego zmotywowały. Obcięłam swoje porcje jedzenia o połowę. Na początku było trudno, ale z czasem przyzwyczaiłam się i wystarczało mi to. Jadłam pięć bardzo małych posiłków dziennie, nie brałam nigdy dokładek, nie podjadałam. Zrzuciłam około 16 kilogramów, ważyłam wtedy 47 kg i czułam się świetnie! Bardzo podobało mi się moje nowe ciało! Tylko... w pewnym momencie byłam bardzo słaba, prawie mdlałam, wypadały mi włosy, łamały paznokcie, zatrzymał się okres. Nie wiedziałam co robić, bałam się z kim kol wiek o tym porozmawiać. W końcu, nie wiem jak to się stało, ale sama z siebie zaczęłam jeść więcej, na coraz więcej sobie pozwalać. Chyba zaszło to zbyt daleko. Przytyłam 10 kg, obecnie ważę 57 kg. Niby czuję się lepiej fizycznie, ale psychicznie jestem wyniszczona. Nie chcę tak wyglądać, nienawidzę mojego odstającego brzucha, olbrzymich ud. Chcę znów schudnąć, ale nie potrafię przestać podjadać, nie umiem odmówić sobie kolejnego kęsa. Czasem miewam napady obżarstwa i już na prawdę nie wiem co robić. Dlatego założyłam tego bloga. Chcę zapisywać tutaj wszystkie moje myśli, drogę do celu, wszystkie moje zmagania ze sobą. Nadal boję się z kimś rozmawiać o moich zaburzeniach odżywiania, dlatego nie mam u nikogo wsparcia, a sama jestem zbyt słaba, by siebie motywować. Myślę, że gdy zapiszę tutaj wszystko, co siedzi w mojej głowie, będę mieć siłę do walki nad własnymi słabościami. Może kiedyś, ktoś to odczyta i wesprze mnie w komentarzu. Może, nie wiem. W każdym razie, ja nigdzie nie będę promować, ani udostępniać linku do tego bloga. Nigdy też nie przyznam się co do tego, kim jestem. Chcę pozostać anonimowa, będę podpisywać się tutaj jako A, jak Anonim. Chcę, aby to miejsce stało się moim małym miejscem w internecie, gdzie będę mogła się 'wygadać' i poczuć się lepiej. Mam nadzieję, że tak będzie.
A.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz